piątek, 18 maja 2018

DZIEŃ MATKI


Jest jedna miłość, która nie liczy na wzajemność,
Nie szczędzi ofiar, płacze a przebacza,
Odepchnięta wraca- to miłość macierzyńska.
                                               Józef Ignacy Kraszewski

Wkrótce Dzień Matki obchodzony na całym świecie w Polsce 26 maja
Matka to najbliższa osoba, nigdy nie zdradzi, nie zawiedzie myślami swoimi zawsze jest przy swoim dziecku. Dla matek to dzień radosny - kwiaty, życzenia, uśmiechy i pocałunki, podziękowania nawet prezenty. Za dobro należy odpowiedzieć dobrem taka jest i powinna być prawidłowość.



Poetka Anna Rudawcowa, to też Matka
Dla mnie to wzór matki, trudno sobie
wyobrazić to, że mogłaby być inna jak była.
Dziś gdy jej już nie ma,
a mnie z każdym rokiem lat przybywa,
coraz większy odczuwam brak jej
ciepłych matczynych rąk.
Za późno,
KOCHAM CIĘ MAMO!

Portret Anny Rudawcowej namalowany pastelami ze zdjęcia w latach 50 ubiegłego wieku przez Zygmunta Moskala
Wiersz

Matka
Jedno jest serce, wiedz, jedno jedyne,
Co dzieli twe łzy, twoje smutki, radości,
Jedno jest serce, to serce matczyne,
Pełne dobroci i pełne miłości.
Wraz z tobą śmieje się, wraz z tobą płacze,
Śpieszy z pomocą w najmniejszej potrzebie,
Wszystko zrozumie i wszystko przebaczy,
Walczy, pracuje i bije dla ciebie.
Ciepłem ogrzeje cię swym jak ognisko,
Kiedy łza w oczach zakręci się słona,
Jedno jest pewne na świecie schronisko -
Serce matczyne, matczyne ramiona.
Jest tylko jedna istota, pamiętaj,
Która ci krew swą odda do ostatka,
Jedno jest tak wielkie, tak święte,
Takie jedyne na świecie, to - MATKA.
Matka.m4aMuzyka Helena Abramowicz. 

czwartek, 10 maja 2018

KRÓTKI POBYT W USTRONIU ŚLĄSKIM

USTRONIE ŚLĄSKIE
Pięknie położone miasteczko w Beskidzie Sląskim z dzielnicą licznych sanatoriów, parkiem nad brzegiem Wisły, zabytkowym drewnianym kościółkiem i nowoczesną pijalnią wody leczniczej Ustronianka i wiele innych atrakcji, których nie zdążyłem poznać podczas krótkiego kilkugodzinnego pobytu. Na szczególną uwagę zasługuje sanatorium ELEKTRON, sanatorium specjalistyczne wszelkich chorób serca, świetnie wyposażone a najnowszą aparaturę badawczą i urządzenia do leczenia i rehabilitacji  przebywających w nim pacjentów i sanatoriuszy. Fachowy personel i piękne  widoki z każdego wygodnie urządzonego pokoju zapewniają właściwe leczenie i łagodzą wszelkie stresy.
                                                              W pijalni
                                U stup figury Chrystusa Króla i obok postaci Ojca Pio
                                       Takie widoki pozwalają na leczenie i wypoczynek

poniedziałek, 7 maja 2018

UROCZYSTOŚCI 3 MAJA ODBYŁY SIĘ I W MOIM MIEŚCIE

Pogoda dopisała,Orkiestra Górnicza, Wojsko Polskie, Poczty Sztandarowe, tłum ludzi z chorągiewkami biało-czerwonymi, nastrój podniosły i uroczysty. Serce rosło  gdy orkiestra grała hymn i wciągano chorągiew na maszt.

piątek, 13 kwietnia 2018

ROK 1940 ZESŁANIE NA SYBIR ROCZNICA 78

13 kwietnia miałem 6 lat, 78 lat temu o godz 8 rano pociąg z dwoma lokomotywami, około 60 wagonów pędził w stronę Kazachstanu.Mama płakała, nerwy puściły. Do tej pory przed wrogiem była dumna i wyniosła. Halinka lat 14 słała na pryczy posłanie, ja w raz innymi dziećmi tłoczyłem się przy małym okratowanym okienku, Pamiętam harmider jaki panował w wagonie i rytmiczny stukot kół na szynach, który towarzyszył przez całe 2 tygodnie tułaczki. Nie odczuwałem tragizmu tej chwili. Bliskość matki i siostry dawały poczucie bezpieczeństwa.

Tylko nadzieja wszystkich Sybiraków podtrzymywała na duchu, nadzieja na powrót do ukochanej Ojczyzny. Nadzieja i wiara w to, że Dobry Bóg uwolni nas 
z tej łez doliny nędzy i rozpaczy .


Przed wywózką w nocy rewizja, znaleźli teczkę z dokumentami Dziadka. Czego wy szukacie-zapytała mama. Wskazał na teczkę, w której były m. innymi dokumenty rodzinne z pieczęciami lakowymi i wstążkami, drzewo genealogiczna na pergaminie. Szukamy broni i dolarów-dodał. Tak, ten rozgardiasz, książki na podłodze uprzednio wytrzepane, ten obraz niecodzienny naszego domu do dziś pamiętam.

środa, 4 kwietnia 2018

WSPOMNIENIA WIELKANOCNE

SYBIR W okresie 6 letnim naszego wygnania moment największego chłodu i głodu, łachmany zamiast cieplej odzieży, ciała wychudzone schorowane blade twarze, żywe trupy tylko oczy oznaka istniejącego jeszcze życia. Tylko nadzieja i wspomnienia syciły i ogrzewały pierwsze zwiastuny wiosny

REZUREKCYJNE DZWONY             Wiersz Anny Rudawcowej, Sybiraczki
Zaszumiał wiatr w burzanach, het, na stepie, 
Załkały w czarnym niebie gwiazd miliony.
O, cicho! Milczcie! Chcę usłyszeć lepiej,
Jak grają dziś rezurekcyjne dzwony.W proch się rozpada godzin złych trucizna
I dni pokrytych głodem niby pleśnią.
W mym sercu Bóg zmartwychwstał - i Ojczyzna
W rezurekcyjnych dzwonów srebrnej pieśni.
Zapomnieć chcę o obcej wstrętnej norze,
O okrucieństwach ludzkich i podłości...
O, naucz mnie Ty - zmartwychwstały Boże -
Jak żyć w niewoli i jak żyć najprościej.
O, naucz mnie przebaczać wszystkim wrogom,
O, naucz mnie pokory dobry Chryste
I w moje serce wlej nadzieję błogą,
Że zmartwychwstanę tak, jak Tyś zmartwychwstał!
Na skrzydłach wiatru ponad kraj czerwony,
Co krwi szkarłatem niebo zarumienił,
Przenoszą mi rezurekcyjne dzwony
Ojczyzny chorej smutne pozdrowienie.
Najdroższe słowa w ukochanej mowie,
Kwitnących w duszy wspomnień wonne brzemię...
O, grajcie dzwony! Nieście słodki powiew
Dalekich pól, dalekiej Polskiej Ziemi!
A w Polsce, gdy w kościele przepełnionym
Procesja ruszy, smutny tłum powstanie -
Zagrajcie im Rezurekcyjne Dzwony,
Zagrajcie pieśń o dzikim Kazachstanie.
O ludziach skutych bółem i żałobą,
O głodnych dzieciach niech usłyszy kościół
I niech usłyszy Bóg, co powstał z grobu,
Jak my pragniemy cudu i wolności!
Sybir, Wielkanoc 1941 rok


niedziela, 1 kwietnia 2018

WIELKI PIĄTEK


WIELKI PIĄTEK
Słońce - gorąca monstrancja 
z zamkniętym wewnątrz 
wiecznie żywym krążkiem ziemi, 
pulsującym bólem i krwią człowieczą, 
Wzniesiona rękami Boga 
na najwyższy ołtarz chmur, 
okryła się fioletem mgły. 
Sześcioskrzydły cherubin zgasił dmuchnięciem 
świece gwiazd w przewróconych lichtarzach promieni 
i ukląkł ciszą w niebiosach. 
Nad światem rozpięte cierpienie Golgoty 
ramionami krzyża 
objęło całą ludzkość. 
Idzie drogą procesja wielkopiątkowa - 
w alabastrowych naczyniach niesie oleje pachnące - 
dar pokutującej grzesznicy. 
Niesie cierniową koronę, 
gąbkę nasiąkłą octem i żółcią. 
Ludzie stoją na chodnikach i patrzą: 
jedni śmieją się i pokazują palcami, 
inni - płaczą. 
Pluje Judasz srebrnikami zdrady, 
Piotr płaszczem tchórzliwie zasłania twarz, 
a pod murem chyłkiem przesuwa się cień Nikodema. 
Młotki stukają jak serca, serca jak młotki 
twardo i mocno wbijają gwoździe 
w żywe ciało własnego zbawienia. 
Krzyż przerażony cofa ramiona, 
pochyla się, krzyczy: "nie zabijaj!" 
Nikt nie słyszy, bo serca stukają 
jak żelazne młotki - ciężko i twardo. 
Z rozbitego naczynia wylały się wonne oleje 
i wsiąkły w przydrożny pył. 
Idzie procesja wielkopiątkowa 
i niesie już tylko żółć i ocet, 
Cierpienie i serca - 
narzędzie mordu, którymi zabito 
Człowieka i Boga.

WIELKI PIĄTEK

WIELKI PIĄTEK
Słońce - gorąca monstrancja 
z zamkniętym wewnątrz 
wiecznie żywym krążkiem ziemi, 
pulsującym bólem i krwią człowieczą, 
Wzniesiona rękami Boga 
na najwyższy ołtarz chmur, 
okryła się fioletem mgły. 
Sześcioskrzydły cherubin zgasił dmuchnięciem 
świece gwiazd w przewróconych lichtarzach promieni 
i ukląkł ciszą w niebiosach. 
Nad światem rozpięte cierpienie Golgoty 
ramionami krzyża 
objęło całą ludzkość. 
Idzie drogą procesja wielkopiątkowa - 
w alabastrowych naczyniach niesie oleje pachnące - 
dar pokutującej grzesznicy. 
Niesie cierniową koronę, 
gąbkę nasiąkłą octem i żółcią. 
Ludzie stoją na chodnikach i patrzą: 
jedni śmieją się i pokazują palcami, 
inni - płaczą. 
Pluje Judasz srebrnikami zdrady, 
Piotr płaszczem tchórzliwie zasłania twarz, 
a pod murem chyłkiem przesuwa się cień Nikodema. 
Młotki stukają jak serca, serca jak młotki 
twardo i mocno wbijają gwoździe 
w żywe ciało własnego zbawienia. 
Krzyż przerażony cofa ramiona, 
pochyla się, krzyczy: "nie zabijaj!" 
Nikt nie słyszy, bo serca stukają 
jak żelazne młotki - ciężko i twardo. 
Z rozbitego naczynia wylały się wonne oleje 
i wsiąkły w przydrożny pył. 
Idzie procesja wielkopiątkowa 
i niesie już tylko żółć i ocet, 
Cierpienie i serca - 
narzędzie mordu, którymi zabito 
Człowieka i Boga.
                                          ANNA RUDAWCOWA